Wiadomości

Sprawca kradzieży rozbójniczej zatrzymany przez policjantów trafił do aresztu

Data publikacji 13.02.2020

Policjanci z Samodzielnego Oddziału Prewencji Policji w Bielsku-Białej zatrzymali 35-latka, który w jednym z supermarketów ukradł butelkę whisky, a następnie grożąc nożem chcącemu go zatrzymać pracownikowi ochrony, zbiegł. Mundurowi wytropili go w niespełna godzinę i rozbójnik trafił do policyjnej celi. Dzisiaj na wniosek śledczych sąd aresztował go na 3 miesiące. Kradzież rozbójnicza to poważne przestępstwo, bez względu na wartość zrabowanego mienia, za które grozi nawet 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło we wtorek w jednym z supermarketów przy ul. Warszawskiej w Bielsku-Białej. Około godziny 17 do sklepu wszedł mężczyzna, który skradł butelkę whisky o wartości 55 złotych. Złodzieja zauważył ochroniarz, który postanowił ująć nieuczciwego klienta. Mężczyzna jednak nie chciał ani dać się złapać, ani zostawić skradzionego alkoholu. Wyjął nóż i grożąc jego użyciem ochroniarzowi, zbiegł ze sklepu. Personel sklepu o napadzie natychmiast powiadomił Policję, a napadnięty ochroniarz podał dokładny rysopis sprawcy. Oficer dyżurny bielskiej komendy na miejsce od razu skierował mundurowych, policyjnych wywiadowców, psy tropiące oraz patrole z Samodzielnego Oddziału Prewencji w Bielsku-Białej, które tego dnia patrolowały miasto. Stróże prawa rozpoczęli poszukiwania niebezpiecznego przestępcy.

Niecałą godzinę zajęło policjantom wytropienie podejrzewanego o tę kradzież mężczyzny. Zatrzymali go mundurowi z wapienickiego oddziału prewencji w rejonie dworca PKP przy ul. Warszawskiej. Mężczyzna zdążył już wypić alkohol. Jak ustalili policjanci, skradzioną butelkę whisky „postawił” swoim znajomym, którzy nie mieli pojęcia, że pochodzi ona z kradzieży. 35-latek trafił do policyjnego aresztu, a sprawą zajęli się śledczy z Komisariatu III Policji w Bielsku-Białej. Po zebraniu solidnego materiału dowodowego został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej. To poważne przestępstwo, bez względu na wartość zrabowanej rzeczy. 35-latkowi grozi aż 10 lat za kratami. Bielski sąd na wniosek śledczych aresztował mężczyznę.