Wiadomości

Policjanci wytropili włamywaczy i odzyskali skradzione mienie

Data publikacji 30.11.2020

Policjanci z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach wytropili wszystkich trzech sprawców włamania do Domu Chemika. Stróże prawa odzyskali też warte ponad 12 tysięcy złotych skradzione mienie. Za kradzież z włamaniem grozi im kara nawet 10 lat więzienia.

W ubiegły poniedziałek do Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach wpłynęło zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do Domu Chemika przy ul. Barlickiego. Nieustaleni wówczas sprawcy skradli nagrzewnicę spalinową i odkurzacz przemysłowy oraz warty blisko 12 tysięcy złotych sprzęt muzyczny, który był przechowywany przez jedną z czechowickich kapel na piętrze budynku. Podczas rabunku zniszczona została część instalacji centralnego ogrzewania, a straty uszkodzeń oszacowano na ponad 2 tysiące złotych.

Podczas sprawdzania okolicznych lombardów i komisów, w jednym z nich policjanci znaleźli część skradzionych przedmiotów i szybko ustalili tożsamość sprawcy włamania. W międzyczasie stróże prawa wytypowali także jego dwóch wspólników. Rozpoczęły się poszukiwania złodziejskiego tercetu. Pierwszy z zatrzymanych, 30-letni mieszkaniec Czechowic-Dziedzic wpadł w ręce policjantów w sobotę rano, w rejonie miejsca zamieszkania, które od kilku dni było obserwowane. Podczas zatrzymania stróże prawa znaleźli przy nim marihuanę. Tego samego dnia około południa czechowiccy kryminalni i śledczy z bielskiej komendy namierzyli dwóch pozostałych sprawców. 29-letni bielszczanin i 22-latek z Czechowic-Dziedzic wpadli na ulicy Stefana Batorego w Bielsku-Białej, kiedy jechali samochodem. Wszystkich doprowadzono do czechowickiego komisariatu, gdzie zostali przesłuchani. Podczas przeszukań ich mieszkań odnaleziono część skradzionego mienia. Reszta łupu była przechowywana w kryjówce, którą zatrzymani wskazali policjantom. Stróże prawa odzyskali niemal wszystkie skradzione przedmioty, które wróciły do właścicieli.

Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie wszyscy zostali doprowadzeni do pszczyńskiej prokuratury. Tam usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia. 30-latek odpowie dodatkowo za posiadanie narkotyków. Każdemu z nich grozi kara nawet 10 lat więzienia. Prokurator objął wszystkich policyjnym dozorem.