Wiadomości

Niemiecki policjant uczy się fachu z bielskimi stróżami prawa

Data publikacji 12.07.2019

Mundurowi z Bielska-Białej razem z funkcjonariuszem Policji w Gelsenkirchen zatrzymali dwóch bielszczan w wieku 20 i 21 lat, którzy grozili pozbawieniem życia 27-latce oraz uszkodzili jej samochód. W zatrzymaniu brał udział praktykant z niemieckiej Policji, który szkoli się w bielskiej komendzie. Jeden ze sprawców odpowie także za posiadanie narkotyków. Grozi im 5 lat więzienia.

Policjanci w ogniwa patrolowego bielskiej komendy pełnili w ubiegłym tygodniu służbę wraz z Marco Szyszką, niemieckim policjantem, który odbywa praktyki w bielskiej komendzie. W czwartek, około 18. oficer dyżurny bielskiej komendy zlecił im interwencję w rejonie Buczkowic. Z relacji zgłaszającej interwencję wynikało, że śledzą ją dwaj mężczyźni, którzy wcześniej w Bielsku-Białej grozili jej pozbawieniem życia i uszkodzili samochód. Kobieta relacjonowała, że obaj byli u niej przed domem, wyzywali ją i grozili śmiercią. Później, kiedy wyjechała z domu, zaczęli ją śledzić. Mężczyźni zajeżdżali jej drogę i próbowali zepchnąć z drogi. Wystraszona kobieta zawiadomiła telefonicznie policję. Oficer dyżurny polecił jej jechać do komisariatu w Szczyrku i w jej kierunku wysłał patrole z bielskiego wydziału prewencji. Kiedy policjanci dojechali na miejsce, sprawców już nie było. Stróże prawa rozpoczęli poszukiwania. Na jednej z ulic Buczkowic zauważyli audi, w którym znajdowało się dwóch mężczyzn, odpowiadających rysopisowi sprawców. Pokrzywdzona rozpoznała ich. W trakcie czynności, mundurowi znaleźli marihuanę przy siedzącym na miejscu pasażera 21-latku. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Sprawą zajęli się śledczy z drugiego komisariatu. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, 20-latek i jego o rok starszy kolega usłyszeli zarzuty gróźb karalnych i uszkodzenia mienia, a 21-latek dodatkowo zarzut posiadania narkotyków. Za przestępstwa grozi im do 5 lat więzienia. Dodatkowo będą musieli także zapłacić za naprawę uszkodzonego samochodu, którą oszacowano na blisko 2,5 tys. zł.